niedziela, 10 czerwca 2018

Miejska magia


   Kontynuując moje wyzwanie czarownic dziś prezentuję miejską czarownicę.
Jako że nie jestem na tyle odważna, żeby robić zdjęcia w środku miasta, do końca "miejsko"nie jest.To takie obrzeża miasta, gdzieś gdzie nie będzie zbyt wielu gapiów podczas odprawiania magicznych rytuałów.
   Tworząc strój inspirowałam się stylem nu goth i zdjęciami współczesnych czarownic, których dużo znajduje się na Pinterście. I muszę się tu pochwalić - to moje najlepsze spodnie jakie kiedykolwiek uszyłam.



 Z nowoczesną miejską czarownicą nieodzownie kojarzy mi się telefon komórkowy. Dlatego też Kornelia dostała swojego różowego smartfona, by być zawsze w kontakcie z innymi czarownicami z całego świata.





Krąg taki pokraczny, bo w momencie kiedy zaczęłam go rysować akurat musiał przechodzić jakiś facet. Jeżeli po mojej dzielnicy zaczną krążyć opowieści o satanistach, to ja o niczym nie wiem.

czwartek, 31 maja 2018

Wiosenny spacer


    Postanowiłam podjąć się nowego wyzwania. Tylko tym razem nie fotograficznego, ale bardziej tematycznego. Prawie co roku na Halloween, któraś z moich lalek zakłada strój czarownicy. Coś w tych magicznych kobietach jest co mnie bardzo inspiruje. Dlatego też gdy znalazłam wyzwanie rysunkowe InkOctober o tematyce czarownic, pomyślałam: "to jest to czego potrzebuję". Nie będę jednak rysować, tylko oczywiście szyć. Tak, zamierzam uszyć 31 strojów czarownic. Daję sobie na to rok czasu, tak aby na spokojnie sobie tworzyć. Dobrze wiem po ostatnim wyzwaniu, że presja czasu źle na mnie wpływa. A na dodatek mam zamiar się wykazać, chcę aby stroje były dopracowanie, ciekawie, pełne szczegółów i kreatywne.

Tak więc rozpoczynam oficjalnie Wyzwanie Czarownic!

Oto lista tematów:
     Pierwszą czarownicą będzie wiosenna czarownica. Została nią Kani, bo dawno jej nic nie szyłam. Do zdjęć założyłam jej nową perukę, zakupioną co prawda dla Dal, ale o dziwo pasowała i na nią.
Piękna sceneria w tle to chorzowski park, do którego specjalnie z tej okazji się wybrałam. Marzyły mi się zdjęcia wśród pól konwalii, a wiedziałam o ich istnieniu w tym parku. Niestety konwalie były, ale tylko ich liście - kwiatów już nie uświadczyłam za wiele.





  

niedziela, 15 kwietnia 2018

Mia

   
   Od niedawana w moim domku zamieszkała nowa panienka. Choć początkowo nigdy nie przemawiały do mnie Dale, w końcu zmieniłam zdanie i nabyłam taką słodką, naburmuszoną laleczkę. Kupiłam ją z drugiej ręki na olx. Przyszła do mnie już na obitsu i z zmienionymi oczkami. Nie pamiętam tylko jaki to był model... nie jest to dla mnie niezbędna informacja, najważniejsze, że lalka jest przesłodka. Nazwałam ją Mia po jednej z postaci z mojej ulubionej gry dzieciństwa: Golden Sun. 




   Mia dostała sukienkę od monsterki (szczęśliwie się składa, że szyję czasem luźne sukienki) i perukę od Kani. Tak, nosi perukę w rozmiarze 1/4. Kiedyś przez przypadek kupiłam dwie takie same peruki w tym rozmiarze. Próbowałam potem jedną sprzedać, ale nic z tego nie wyszło. I dobrze jak się okazało. Wystarczyło trochę ponacinać i porządnie skrócić, i tadam! Śliczne włoski dla Dal/Pullip gotowe. Tylko trochę się ześlizguje z główki.








   I jak można (lub nie) zauważyć zdjęcia są zrobione nowym aparatem fotograficznym. Do dwóch dni jestem posiadaczką bezlusterkowca Sony Nex-5. Różnica w jakości zdjęć jest przeogromna względem mojej staruszki cyfrówki. Teraz pozostaje dobrze się zapoznać z nowym aparatem i nauczyć się robić nim dobre zdjęcia.



środa, 28 lutego 2018

Wyzwanie fotograficzne Dzień 28


Ostatni temat lutowego wyzwania fotograficznego to: Przytulny.

Pomyślałam o przytulnej atmosferze jaką daje ciepły kocyk, herbatka i dobra książka.





I to by było na tyle z mojego wyzwania fotograficznego. Zrobię w najbliższym czasie jakieś krótkie podsumowanie tego miesiąca codziennych zdjęć. Było to ciekawie i nowe doświadczenie.

wtorek, 27 lutego 2018

Wyzwanie fotograficzne Dzień 26 i 27


Tak, dziś też będą dwa zdjęcia :)

Wczoraj tematem była litera "L"
"L" jak Lalka. Więc zdjęcie było proste. Wybrałam Blondie, bo to jej dopiero druga sesja zdjęciowa.







Na dziś przypadło słowo: Struny.
Szczęśliwie się składa, iż posiadam skrzypce w skali lalkowej. Inaczej ciężko było by ugryźć ten temat. I nie mogąc się zdecydować na jedno zdjęcie, dodałam aż trzy.




niedziela, 25 lutego 2018

Wyzwanie fotograficzne Dzień 24 i 25


   I tym razem spóźnione zdjęcie,bo ... wyłączyli mi prąd w domu. Dawno już tego nie robili. Zawsze wtedy myślę o czasach, kiedy elektryczności nie było i ludzie radzili sobie tylko z pomocą świeczek.

   Wracając jednak do zdjęć.
Wczorajszym tematem była: Piżama. Choć na początku wyzwania myślałam, że chodzi o "smakołyki", a nie "Piżamę". Słowo "jammies" Kojarzyło mi się z "jammy", a więc z jedzeniem. A jednak okazało się to oznaczać całkiem coś innego.

Tak więc dziś piżamowa imprezka. 



Na dziś przypadł temat: Stopy.
Przekładając różności w szufladzie znalazłam słoik z piaskiem z nad morza. Postanowiłam go wykorzystać.


Wyzwanie fotograficzne Dzień 22 i 23


Te dwa tematy kompletnie mnie przerosły. Nie miałam na nie w ogóle pomysłu. Przez co i chęci do zdjęć. Koniec końców coś wymyśliłam i okazało się, że oba tematy bardzo dobrze się łączą.

Temat z 22.02: "Do zrobienia"

Ilość rzeczy, które chciała bym zrobić jest całkiem spora.





Temat z 23.02: Motywacja.

Tylko motywacji do zrobienia tego wszystkiego brak.